Brak kontaktu z obdarowanym a rażąca niewdzięczność – kto powinien wyciągnąć rękę pierwszy?
Brak kontaktu z obdarowanym a rażąca niewdzięczność – kto powinien wyciągnąć rękę pierwszy?
Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa jest indywidualna – zapraszamy do kontaktu z kancelarią.
Szybka odpowiedź: Darczyńca, który przez lata nie kontaktuje się z obdarowanym i próbuje uzyskać pomoc wyłącznie drogą sądową, nie może skutecznie zarzucać obdarowanemu odmowy pomocy jako rażącej niewdzięczności. Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z 7 listopada 2017 r. (sygn. I ACa 490/17) wskazał wprost: nie sposób postawić obdarowanemu zarzutu nieodpowiedzenia na potrzeby darczyńcy jako niewyartykułowane.
Spis treści:
- Rażąca niewdzięczność przez zaniechanie – kiedy milczenie obdarowanego jest naganne?
- Sprawa I ACa 490/17 – pomoc żądana wyłącznie przez sąd
- Dlaczego bezpośredni kontakt ma znaczenie?
- Prośba sądowa a prośba osobista – fundamentalna różnica
- Kiedy brak kontaktu jest winą obdarowanego?
- Praktyczne wskazówki
- FAQ
Rażąca niewdzięczność przez zaniechanie – kiedy milczenie obdarowanego jest naganne?
Rażąca niewdzięczność może polegać zarówno na działaniu, jak i na zaniechaniu. Sądy wielokrotnie potwierdzały, że obdarowany, który odmawia pomocy choremu i potrzebującemu darczyńcy – choć mógłby pomóc i relacja pokrewieństwa wymagałaby aktywności – może dopuścić się rażącej niewdzięczności przez samo milczenie i bierność.
Ale nie każde milczenie i nie każda bierność kwalifikują się jako rażąca niewdzięczność. Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku I ACa 490/17 wyraźnie wskazał, że ocena zaniechania obdarowanego musi uwzględniać kontekst – w tym to, czy darczyńca w ogóle dał obdarowanemu szansę na odpowiedź, wyciągając do niego rękę w sposób bezpośredni.
Sprawa I ACa 490/17 – pomoc żądana wyłącznie przez sąd
W opisywanej sprawie brat-darczyńca przez lata po dokonaniu darowizny nie utrzymywał żadnego kontaktu z bratem-obdarowanym. Strony kontaktowały się jedynie okazjonalnie – telefonicznie przy okazji rodzinnych uroczystości lub przy formalnych sprawach związanych z pogrzebem.
W lutym 2008 roku – a więc trzynaście lat po dokonaniu darowizny – darczyńca napisał do brata jeden list z prośbą o pomoc finansową. Brat nie odpowiedział. Od tego momentu darczyńca dochodzenia pomocy nie szukał już w bezpośrednim kontakcie z bratem – skierował sprawę na drogę sądową.
Po prawomocnym oddaleniu kolejnych powództw darczyńca znowu odwołał darowiznę – wskazując jako podstawę rażącej niewdzięczności to, że brat „dalej nie poczuwał się do udzielenia pomocy powodowi” po wydaniu niekorzystnego wyroku alimentacyjnego.
Sąd Apelacyjny ocenił tę sytuację jednoznacznie: „Uwzględnić też trzeba, że powód, po wydaniu tego wyroku nie zwracał się do pozwanego o pomoc w jakiejkolwiek formie – czy to listownie czy telefonicznie – ale od razu skierował swoje kroki na drogę sądową. Stąd również z tego powodu nie można postawić pozwanemu zarzutu nieodpowiedzenia na potrzeby brata, jako niewyartykułowane.”
Dlaczego bezpośredni kontakt ma znaczenie?
Zarzut rażącej niewdzięczności przez zaniechanie – odmowy pomocy – wymaga, żeby obdarowany miał realną możliwość udzielenia tej pomocy i świadomie jej odmówił. Jeśli darczyńca nigdy nie wyartykułował swojej potrzeby w sposób bezpośredni – nie zadzwonił, nie napisał, nie zapukał do drzwi – obdarowany może nie wiedzieć, że pomoc jest potrzebna.
Bierność obdarowanego wobec potrzeb darczyńcy, o których obdarowany nie wiedział lub o których dowiaduje się dopiero z dokumentów sądowych, jest oceniana zupełnie inaczej niż świadoma odmowa pomocy złożona wprost w odpowiedzi na bezpośrednią prośbę.
To rozróżnienie jest ważne z kilku powodów.
Po pierwsze – zła wola jest warunkiem rażącej niewdzięczności. Obdarowany, który nie pomaga dlatego, że nie wie o potrzebach darczyńcy, nie działa z nasileniem złej woli skierowanej przeciwko darczyńcy. Jego bierność nie jest przejawem niewdzięczności – jest brakiem kontaktu, za który odpowiedzialność często ponoszą obie strony.
Po drugie – relacja darczyńca-obdarowany jest relacją dwustronną. Jeśli darczyńca przez lata zrywa kontakt, nie interesuje się obdarowanym, nie utrzymuje żadnych więzi rodzinnych – trudno zarzucać obdarowanemu, że nie inicjuje kontaktów z osobą, która sama je urwała.
Po trzecie – dochodzenie pomocy wyłącznie przez sąd, z pominięciem bezpośredniego kontaktu, jest sygnałem, że rzeczywistym celem darczyńcy nie jest uzyskanie pomocy, lecz odzyskanie darowanego majątku. Sąd w opisywanej sprawie expressis verbis zauważył, że takie zachowanie powoda „nie jest odzwierciedleniem rzeczywistego poszukiwania pomocy, lecz próbą odzyskania utraconego gospodarstwa rolnego.”
Prośba sądowa a prośba osobista – fundamentalna różnica
To rozróżnienie, które pojawia się w opisywanej sprawie, ma szersze znaczenie doktrynalne i praktyczne.
Prośba o pomoc złożona w pozwie lub we wniosku sądowym dociera do obdarowanego dopiero po wszczęciu postępowania – gdy relacje są już na tyle napięte, że żadna ze stron nie jest skłonna do dobrowolnej współpracy. Jest też formą nacisku prawnego, a nie wyrazem realnej potrzeby kontaktu i wzajemności.
Prośba złożona bezpośrednio – listem, telefonem, osobistą wizytą – jest czymś zupełnie innym. Daje obdarowanemu szansę na odpowiedź bez presji sądowej. Pozwala mu wykazać dobrą wolę lub – jeśli odmówi bez uzasadnienia – daje podstawy do oceny jego zachowania jako nagannego.
Sądy oczekują, że darczyńca, który rzeczywiście potrzebuje pomocy, wyciągnie rękę do obdarowanego w sposób ludzki i bezpośredni – zanim sięgnie po środki procesowe. Pominięcie tego kroku osłabia znacznie zarzut rażącej niewdzięczności.
Kiedy brak kontaktu jest winą obdarowanego?
Nie zawsze brak bezpośredniego kontaktu jest winą darczyńcy. Są sytuacje, gdy to obdarowany unika kontaktu, nie odbiera telefonów, zwraca listy, uniemożliwia darczyńcy dostęp do siebie.
W takich przypadkach – gdy darczyńca podejmował próby bezpośredniego kontaktu, a obdarowany je odrzucał – ocena jest inna. Celowe izolowanie się obdarowanego od potrzebującego darczyńcy może być przejawem rażącej niewdzięczności, szczególnie gdy relacja pokrewieństwa i okoliczności sprawy wymagałyby aktywności obdarowanego.
Dlatego tak ważne jest dokumentowanie prób kontaktu z obdarowanym – listów, wiadomości, telefonów. W razie sporu sądowego dowody na to, że darczyńca wyciągał rękę i był odpychany, są znacznie silniejszym argumentem niż twierdzenie, że obdarowany „po prostu nie pomagał.”
Praktyczne wskazówki
Zanim złożysz oświadczenie o odwołaniu darowizny z powodu braku pomocy ze strony obdarowanego – sprawdź, czy sam wyciągnąłeś do niego rękę w sposób bezpośredni. Jeden list sprzed kilku lat, po którym nastąpiła kilkuletnia cisza i seria powództw sądowych – to za mało.
Dokumentuj próby kontaktu. Każdy list wysłany listem poleconym, każda wiadomość z potwierdzeniem odczytu, każda próba telefonowania – zachowaj ślad. To Twój dowód na to, że szukałeś pomocy bezpośrednio, zanim sięgnąłeś po środki prawne.
Jeśli jesteś obdarowanym i darczyńca zarzuca Ci brak pomocy – sprawdź, czy kiedykolwiek prosił Cię o nią bezpośrednio. Jeśli jedyną formą „prośby” były kolejne powództwa sądowe – masz mocny argument procesowy: nie można Ci zarzucić odmowy pomocy, której nigdy nie zostałeś poproszony o udzielenie.
FAQ
Czy brak aktywnej pomocy obdarowanego wobec potrzebującego darczyńcy zawsze stanowi rażącą niewdzięczność? Nie. Rażąca niewdzięczność przez zaniechanie wymaga, żeby obdarowany miał realną możliwość udzielenia pomocy, wiedział o potrzebach darczyńcy i świadomie odmówił. Jeśli darczyńca nie wyartykułował swojej potrzeby bezpośrednio, nie można zarzucać obdarowanemu odmowy pomocy jako niewyartykułowanej.
Czy dochodzenie pomocy wyłącznie drogą sądową może stanowić podstawę zarzutu rażącej niewdzięczności? Nie. Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku I ACa 490/17 wyraźnie wskazał, że nie można postawić obdarowanemu zarzutu nieodpowiedzenia na potrzeby darczyńcy, gdy prośby o pomoc odbywają się wyłącznie drogą sądową, z pominięciem bezpośredniego kontaktu.
Czy darczyńca musi najpierw prosić obdarowanego bezpośrednio, zanim odwoła darowiznę z powodu braku pomocy? Nie ma takiego formalnego wymogu. Ale brak bezpośrednich prób kontaktu znacząco osłabia zarzut rażącej niewdzięczności. Sąd ocenia całokształt relacji między stronami i może uznać, że bierność obdarowanego była usprawiedliwiona brakiem bezpośredniej prośby.
Kiedy brak kontaktu jest winą obdarowanego, a nie darczyńcy? Gdy to obdarowany aktywnie unika kontaktu – nie odbiera telefonów, zwraca listy, odmawia spotkań – mimo że darczyńca podejmował próby nawiązania relacji. W takich przypadkach izolowanie się obdarowanego może być przejawem rażącej niewdzięczności.
Jak udokumentować próby kontaktu z obdarowanym? Najskuteczniej przez listy polecone za potwierdzeniem odbioru, wiadomości tekstowe lub e-mailowe z potwierdzeniem odczytu, zeznania świadków obecnych przy próbach kontaktu. Dokumentacja ta jest kluczowa w razie późniejszego sporu sądowego o to, czy darczyńca wyciągał rękę do obdarowanego.
Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa jest indywidualna i wymaga analizy konkretnych okoliczności.
Zapraszamy do Kancelarii Prawnej Kowalak Jędrzejewska i Partnerzy: Radca Prawny Bartosz Kowalak, Adwokat Michalina Koligot ul. Mickiewicza 18a/3, 60-834 Poznań Tel.: +48 61 2224963 www.prawospadkowepoznan.pl