Kancelaria Prawa Spadkowego i Majątkowego

Porady prawne

Zachowek mimo konfliktu z rodzicami — gdy zerwanie kontaktów nie było winą uprawnionego

Zachowek mimo konfliktu z rodzicami — gdy zerwanie kontaktów nie było winą uprawnionego

Zachowek mimo konfliktu z rodzicami — gdy zerwanie kontaktów nie było winą uprawnionego

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.


Szybka odpowiedź: Zerwanie kontaktów z rodzicem nie uzasadnia wydziedziczenia ani odmowy zapłaty zachowku, jeżeli kontakty zostały zerwane z winy samego spadkodawcy lub z powodu okoliczności, na które uprawniony nie miał wpływu. Wydziedziczenie wymaga, by zaniedbanie obowiązków rodzinnych było zawinione przez uprawnionego. Potwierdził to Sąd Okręgowy w Poznaniu w wyroku z dnia 28 listopada 2017 r. (sygn. XV Ca 549/17).


Spis treści

  1. Wina uprawnionego jako warunek skutecznego wydziedziczenia
  2. Kiedy brak kontaktów nie jest zawiniony przez uprawnionego?
  3. Zasady współżycia społecznego a zachowek — art. 5 k.c.
  4. Sprawa z Grodziska — syn wyrzucony z domu, a potem wydziedziczony
  5. Kiedy żądanie zachowku można uznać za nadużycie prawa?
  6. FAQ

Wina uprawnionego jako warunek skutecznego wydziedziczenia

Art. 1008 pkt 3 k.c. mówi o „uporczywym niedopełnianiu względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.” Słowo „uporczywe” wskazuje na długotrwałość i świadomość. Ale przepis ten zawiera też ukryty wymóg, który wyraźnie podkreśla orzecznictwo: zachowanie uprawnionego musi być zawinione — musi leżeć po jego stronie, nie być wynikiem okoliczności niezależnych od niego.

Jak ujął to Sąd Okręgowy w Poznaniu w wyroku z dnia 28 listopada 2017 r. (sygn. XV Ca 549/17): „Podstawy wydziedziczenia nie mogą stanowić sytuacje wynikłe z powodu okoliczności, na które uprawniony do zachowku nie miał wpływu lub za które nie odpowiada.”

A dalej: „Człowiek jest usprawiedliwiony, gdy odmawia pomocy temu, kto go skrzywdził.”

To zdanie — zaczerpnięte z komentarza do Kodeksu cywilnego — ma doniosłe znaczenie praktyczne. Jeżeli uprawniony zerwał kontakty z rodzicem dlatego, że to rodzic go skrzywdził, wyrzucił z domu, pozbawił majątku lub doprowadził do konfliktu — nie można mu zarzucać zaniedbania obowiązków rodzinnych.


Kiedy brak kontaktów nie jest zawiniony przez uprawnionego?

Orzecznictwo i doktryna wskazują na szereg sytuacji, w których brak kontaktów między uprawnionym a spadkodawcą nie może stanowić podstawy wydziedziczenia:

Wyrzucenie z domu. Jeżeli rodzic nakazał dziecku opuścić dom rodzinny i zerwał z nim kontakt — nie można następnie wydziedziczyć dziecka za brak odwiedzin. Dziecko nie miało realnej możliwości wypełnienia obowiązków rodzinnych.

Utrudnianie kontaktu przez rodzica. Jeżeli spadkodawca sam odmawiał kontaktów, nie odbierał telefonów, odsyłał listy — brak kontaktu leży po jego stronie.

Konflikt wywołany przez inne osoby. Jeżeli inni domownicy (np. rodzeństwo, małżonek) swoim zachowaniem uniemożliwiali utrzymywanie relacji — uprawniony nie odpowiada za skutki tego konfliktu.

Rozgoryczenie i poczucie krzywdy. Jeżeli uprawniony ograniczył kontakty dlatego, że rodzic potraktował go niesprawiedliwie (np. przekazał cały majątek innemu dziecku) — trudno mu zarzucić zawinione zaniedbanie.


Zasady współżycia społecznego a zachowek — art. 5 k.c.

Nawet jeżeli wydziedziczenie jest nieskuteczne, pozwani w procesach o zachowek często sięgają po inny oręż — zarzut nadużycia prawa z art. 5 k.c. Twierdzą, że żądanie zachowku przez osobę, która zaniedbywała spadkodawcę, jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i nie zasługuje na ochronę.

Sądy dopuszczają taką możliwość — ale bardzo ostrożnie. Sąd Okręgowy w Poznaniu w omawianym wyroku przypomniał stanowisko Sądu Najwyższego: „Sprzeczność z zasadami współżycia społecznego żądania pełnej sumy zachowku zachodziłaby wówczas, gdyby w świetle reguł lub wartości moralnych powszechnie społecznie akceptowanych żądanie zapłaty należności z tytułu zachowku musiało być ocenione negatywnie.”

Co ważne — Sąd Najwyższy wskazał, że o nadużyciu prawa podmiotowego mogą decydować przede wszystkim okoliczności w płaszczyźnie uprawniony–spadkobierca (osoba wzbogacona kosztem uprawnionego), a jedynie dodatkowo okoliczności w płaszczyźnie uprawniony–spadkodawca. To oznacza, że zachowanie uprawnionego wobec spadkodawcy jest tylko jednym z elementów oceny — i to elementem dodatkowym.

Stosowanie art. 5 k.c. jest zatem wyjątkowe i wymaga stwierdzenia, że w konkretnym przypadku zachowanie uprawnionego było szczególnie naganne — nie każdy konflikt czy brak kontaktów to uzasadnia.


Sprawa z Grodziska — syn wyrzucony z domu, a potem wydziedziczony

W sprawie XV Ca 549/17 syn S. K. przez lata prowadził rodzinne gospodarstwo, inwestował własne środki, zaciągał kredyty na modernizacje. Był powszechnie uważany za naturalnego następcę ojca.

Po ślubie siostry z J. G. relacje rodzinne gwałtownie się pogorszyły. Siostra i jej mąż naciskali rodziców, by przekazali im całe gospodarstwo. Ostatecznie rodzice wyrzucili syna z domu — procesem sądowym, ugodą i nakazem wydania gospodarstwa.

Syn, bez środków do życia, z kredytami na karku, wyprowadził się z rodziną do budynku gospodarczego na ojcowiźnie żony. Od tej chwili nie kontaktował się z rodzicami.

Matka sporządziła testament wydziedziczający syna — podając jako przyczynę „niedopełnienie obowiązków rodzinnych.”

Sąd Okręgowy ocenił tę sytuację jednoznacznie: „Trudno zatem w takich okolicznościach przypisać powodowi winę. K. i L. K. pozbawili powoda możliwości mieszkania w gospodarstwie, co w sposób znaczący pogorszyło sytuację materialną i bytową powoda i jego rodziny. Powód bowiem miał wówczas na utrzymaniu małoletnie dzieci. Nie miał możliwości wypełniania obowiązków rodzinnych względem spadkodawczyni, z uwagi na panujący konflikt w rodzinie.”

Wydziedziczenie było nieskuteczne. Syn miał prawo do zachowku.

Sąd odrzucił też zarzut nadużycia prawa: „Powód został skrzywdzony przez rodziców poprzez pozbawienie go możliwości prowadzenia gospodarstwa, które dzięki niemu zostało ulepszone i zmodernizowane. Chłodne relacje powoda ze spadkodawczynią były jedynie efektem konfliktu rodzinnego. Z pewnością okoliczność, iż powód został zmuszony do opuszczenia gospodarstwa spowodowała u powoda rozgoryczenie i poczucie niesprawiedliwości, co jest jak najbardziej usprawiedliwione.”


Kiedy żądanie zachowku można uznać za nadużycie prawa?

Mimo że art. 5 k.c. jest stosowany ostrożnie, istnieją sytuacje, gdy sądy obniżają zachowek lub go oddalają na tej podstawie. Dzieje się tak w przypadkach rażącego i zawinionego zaniedbania spadkodawcy przez uprawnionego — gdy:

uprawniony całkowicie zerwał kontakty bez żadnego powodu leżącego po stronie spadkodawcy; odmówił pomocy ciężko choremu rodzicowi, choć miał taką możliwość; doprowadził do degradacji psychicznej lub finansowej spadkodawcy.

W takich sytuacjach sądy mogą — choć nie muszą — uznać żądanie pełnego zachowku za nadużycie prawa. Każdy przypadek jest oceniany indywidualnie.


FAQ

 

Czy brak kontaktów z rodzicem przez 20 lat automatycznie pozbawia prawa do zachowku? Nie — brak kontaktów jest tylko jedną z okoliczności. Kluczowe jest, dlaczego kontakty ustały. Jeżeli z winy spadkodawcy lub z powodów niezależnych od uprawnionego — nie uzasadnia wydziedziczenia.

Czy wydziedziczony może bronić się, wykazując, że to rodzic go skrzywdził? Tak — i jest to kluczowy element obrony w procesie o zachowek. Uprawniony może wykazywać, że zaniedbanie obowiązków rodzinnych było wynikiem zachowania samego spadkodawcy.

Czy sąd może obniżyć zachowek z uwagi na zasady współżycia społecznego? Tak — ale to wyjątek, nie reguła. Wymaga stwierdzenia, że żądanie zachowku w konkretnej sytuacji jest moralnie nieakceptowalne w świetle powszechnie uznanych wartości.

Czy fakt, że uprawniony nie uczestniczył w pogrzebie rodzica, wpływa na zachowek? Samo nieuczestniczenie w pogrzebie zazwyczaj nie jest wystarczającą podstawą do odmowy zachowku. Ma znaczenie w kontekście całości zachowań — jako jeden z elementów oceny.


Zapraszamy do kontaktu z kancelarią w sprawach dotyczących prawa spadkowego.

Kancelaria KOWALAK JĘDRZEJEWSKA KONRADY I PARTNERZY ADWOKACI I RADCOWIE PRAWNI ul. Mickiewicza 18a/3, 60-834 Poznań tel.: +48 61 222 49 63 kancelaria@prawnikpoznanski.pl www.prawospadkowepoznan.pl

Autorem artykułu jest radca prawny Bartosz Kowalak.

 


Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.